-Dziękuję-odpowiedziałem dziwnie miękko.
Była zaskoczona tym brzmieniem w moim głosie. Wyczuwałem to, taki szósty zmysł.
-Lubię barwne opisy i ciekawe historie.-wyjaśniłem.
-W takim razie, służę pomocą-w jej głosie wyczułem uśmiech.
Przeciągnąłem łapą po wilgotnym piasku, tworząc smugi, które znikały natychmiastowo. Zafascynowany delikatnym dotykiem wody i chłodem piasku pod skórą zapomniałem o całym świecie. Zapomniałem o tym, że ona ciągle tam jest. Zapomniałem o tym, że czas mija powoli, ale jednak mija. Doszedłem do siebie po dłuższej chwili.
-Gdzie byłeś?-spytała zniżając głos do szeptu.
-Nie tutaj-odpowiedziałem dostosowując się do sytuacji.
-Umiesz pływać?-zadałem to pytanie trochę szybciej niż zamierzałem.
-Tak.-jej słowa zabrzmiały tak, jakby dla niej było to oczywiste.
-Ja nie. Nigdy nie mogłem się zdobyć na to, by wejść do wody.
Milczała.
-Chcesz spróbować?
Zawahałem się z odpowiedzią. I... Postanowiłem jej zaufać.
-Tak-odparłem szczerze podnosząc się z piasku.
<An?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz