wtorek, 14 października 2014

od Kai

Miałam dosyć tego co się dzieje w watasze! Ciągłe sprzeczki, bójki, kłótnie i wrzaski. Uciekłam. Weszłam w głąb gęstego lasu, nie wiedziałam gdzie jestem, ponieważ biegłam prosto przed siebie. W reszcie zorientowałam się gdzie jestem to było moje ulubione miejsce mogłam się tam wyciszyć i uspokoić. Zalazłam tam wilka z innej watahy zaprzyjaźniliśmy się. Okazało się że ma takie same problemy z watahą ja ja. Lecz zginą w walce tak jak moi rodzice. Po śmierci rodziców poszłam do tego samego lasu, w to samo miejsce i o tej samej godzinie. Nagle obok Kai przeleciała strzała. To byli kłusownicy! Kaja zaczęła uciekać najszybciej jak mogła wreszcie uciekła. Pomimo kłótni, bójek, sprzeczek i ciągłych wrzasków Kaja postanowiła wrócić do watahy, ale ciągle szukała nowej watahy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz