sobota, 18 października 2014

Od Reeve'a cd Skyli

 - Reeve, miło poznać. - posłałem wilczycy uśmiech. Nie przypominam sobie, bym wcześniej ją widział, czuł jej zapach albo słyszał jej głos. Postanowiłem jednak, że ten temat poruszę później. Spojrzałem na ciało rogacza, które już od chwili pozostawało bez tchu. Nieznajoma również to zrobiła.
 - Jedz. - zachęciłem ją, gdy znów spojrzała na mnie.
 - Nie... Razem go upolowaliśmy, więc razem go zjedzmy. - odpowiedziała.
 - Dobrze, ale panie przodem. - skinąłem głową na ofiarę. Skyla zachichotała, ale podeszła i zaczęła posiłek. Chwilę później dołączyłem do niej, zjadając kilka mniejszych kawałków.
***
Gdy z jelenia pozostały tylko kości i gorsze w smaku kawałki ścięgien i mięśni, wraz z wilczycą ruszyliśmy powolnym krokiem lasem.
 - Powiedz mi - zagaiłem - jesteś może gdzieś z tych okolic?
Pokręciła głową.
 - Długo wędrowałam, by tu dotrzeć. Od jakiegoś czasu szukam domu i watahy.
 - To się chyba dobrze składa. - uśmiechnąłem się. - Jestem jednym z członków Watahy Złocistego Lasu, na której terytorium właśnie jesteś. Chodź, zaprowadzę cię do Anuritti, naszej Alfy, a po drodze powiesz mi coś o sobie. Przystajesz na propozycję?

<Skyla, zechcesz odpowiedzieć? :D>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz